Kolejny miesiąc mija.
Niby wakacje ale czasu jakoś mało,
trzeba pomóc temu, tamtemu, spotkać się ze znajomymi,
do tego dochodzi praca i przygotowania do ślubu,
(nie wiem czy już gdzieś o tym wspomniałem - 12.07.2008 zapraszam na ślub)
(zapraszamy - ja i Iza Serafin)
Pozdrowienia dla rodzinki i znajomych (w szczególności Justyna i Jacek Jazy mogą czuć się pozdrowieni)

Szymon / 29.08.2007
No to tak,
od 13 sierpnia w domku (znowu).
W Pradze było cudownie - rodzina cudowna i miasto też.
Kto nie był niech jedzie koniecznie.
Zdjęcia z wyprawy można znaleźć tu.
W drodze powrotnej zahaczyłem z Izą o Karkonosze. Pogoda była wyśmienita.
Tylko my trochę nieprzygotowani. Ale weszliśmy na ponad 1258 m. n.p.m.
No i dobre się skończyło i pozostał Lubin.
Wbrew pozorom tu też jest co robić - np. jutro mecz Zagłębie Lubin - Lech Poznań
Serdeczne pozdrowienia

Szymon / 17.08.2007
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone
Szymon Jazy